Lui Bitcoin Bull: Wojownik, który buduje
Wywiad przeprowadzony przez Janusza Nowakowskiego
Lui z Ameryki Łacińskiej dorastał obserwując, jak inflacja niszczy życia i oszczędności, co od samego początku zaszczępiło w nim głęboki gniew wobec zepsutych systemów. Poprzez aktywne poszukiwanie prawdy i kwestionowanie wszystkiego, od edukacji po sam pieniądz, odkrył Bitcoin i wszystko się połączyło: zobaczył fiat jako oszustwo, którym jest, i się wkurzył. Teraz prowadzi ekspansję Bull Bitcoin w całej Ameryce Łacińskiej, budując narzędzia do prawdziwej samodzielnej custodiacji i cyrkulacyjnych ekonomii, z jednym jasnym celem: uczynić banki i banki centralne nieistotnymi. W tym bezpośrednim wywiadzie wyjaśnia, dlaczego Bitcoin to nie schemat szybkiego wzbogacenia się: to pierwszy uczciwy pieniądz, jaki kiedykolwiek mieliśmy, zabezpieczony matematyką i energią, a nie drukarkami i kłamstwami. Jeśli system cię wkurza i kradnie twój czas, to trafi mocno i zmusi do myślenia.
Janusz: Zacznijmy prosto. Ostatni raz spotkaliśmy się w Medellín na tej konferencji krypto. To nie było wydarzenie bitcoinowe. Pełen miks, pełen hałas. Minęło trochę czasu. Jak ta doświadczenie na ciebie wpłynęło?
Lui: To była szalona konferencja. Zabawna, ale szczerze mówiąc trochę cringe. Krypto wydaje się być zmaximalizowanym fiatem. Skupienie jest na szybkim pieniądzu, szybkich zyskach. Kiedy próbujesz rozmawiać o głębszych rzeczach, to trudniejsze niż zaczynanie od zera. Czasami czujesz się jakbyś rozmawiał z drzewem. Ale czasami drzewo się budzi, i ten moment jest piękny.
Janusz: Miałem to samo. Jako bitcoiner miałem mieszane uczucia idąc tam, ale zdecydowałem się poznać ludzi bez oczekiwań. I w końcu poznałem wspaniałych ludzi, w tym ciebie. Więc jesteśmy tutaj. Na początek, czy możesz przedstawić Bull Bitcoin własnymi słowami?
Lui: Bull Bitcoin to najlepsza firma bitcoinowa na świecie. Ale poważnie, naszą misją jest tworzenie suwerennych jednostek i uczynienie banków nieistotnymi. Chcemy zniszczyć fiat i zniszczyć banki centralne. Jeśli dolar istnieje, nasza misja nie jest ukończona. Jeśli banki istnieją, misja nie jest ukończona. Od początku byliśmy samofinansowani, więc nie ma zewnętrznej presji zmuszającej nas do kompromisów. Jesteśmy w stu procentach tylko Bitcoin. Żadnych shitcoinów. Większość ludzi podąża tam, gdzie są pieniądze. My to odrzucamy.
Janusz: Mówisz z silnym przekonaniem. Skąd to się bierze?
Lui: Jestem z Ameryki Łacińskiej. Inflacja zawsze była naszym potworem. Wiele krajów tutaj przeżyło brutalne dewaluacje. Jestem teraz w Argentynie i peso straciło ponad pięćdziesiąt procent z dnia na dzień. Ludzie żyją wewnątrz tego ekonomicznego załamania i to staje się normalne. Ludzie narzekają na sam pieniądz, ale pieniądz nie jest problemem. Pieniądz to sposób, w jaki ludzie komunikują czas i energię. Prawdziwym problemem jest to, kto kontroluje pieniądz. Gdyby ty lub ja mieli moc drukowania pieniędzy i wybierania, kto je dostaje, nadużywalibyśmy tego. To ludzka natura. Do czasu Bitcoina pieniądz był zawsze kontrolowany przez kogoś. A kiedy ktoś go kontroluje, pokusa drukowania staje się cyklem, którego nie można zatrzymać.
Janusz: Chcę wejść w twoją osobistą historię. Jak przeszedłeś od bycia ‘przeciętnym’ do kogoś, kto widzi cały obraz tak, jak ty to robisz teraz?
Lui: Dorastałem w Ameryce Łacińskiej, obserwując, jak inflacja w kółko niszczy oszczędności i życia ludzi. To zaszczępiło głęboki gniew i nieufność wobec systemu już od samego początku. Ale prawdziwy punkt zwrotny nastąpił, gdy zacząłem aktywnie poszukiwać prawdy. Kwestionować wszystko: system edukacji, medycynę, media, piramidę żywieniową… wszystko wydawało się nieuczciwe i zmanipulowane dla małej elity. Eksplorwałem alternatywne społeczności i pomysły w internecie, szukając czegoś prawdziwego. Wtedy po raz pierwszy natknąłem się na Bitcoin - to było po prostu pieniądz używany w niektórych z tych przestrzeni i na początku w ogóle tego nie rozumiałem. Ale później, na konferencji blockchain, miałem długą, głęboką rozmowę z zagorzałym Bitcoinerem. Coś kliknęło. Wszystko nagle nabrało sensu. Wyszedłem z tej konferencji rozpalony, obsesyjnie chcąc się więcej nauczyć. To był moment, kiedy rzuciłem się na całego i nigdy nie spojrzałem wstecz.
Janusz: Wielu ludzi, którzy odkrywają Bitcoin przypadkowo w alternatywnych przestrzeniach online, nigdy nie idzie głębiej - gonią za hype’em, tracą pieniądze i idą dalej. Ty wyszedłeś wściekły i skoncentrowany. Co jest tak wyjątkowego w Bitcoinie, że skanalizowało całą tę wściekłość przeciwko systemowi?
Lui: Przed Bitcoinem nie miałem nadziei. Byłem zły. Świat wydawał się nieuczciwy. Edukacja wydawała się nieuczciwa. Medycyna wydawała się nieuczciwa. Piramida żywieniowa wydawała się nieuczciwa. Wszystko wyglądało na zmanipulowane, by korzyść odniosła mała grupa. Szukałem alternatyw, ale nic nie wydawało się możliwe. Czułem, że jesteśmy kompletnie przejebani i musimy zaakceptować sytuację. Nie byłem w depresji, ale czułem się bezużyteczny w kwestii zmieniania czegokolwiek. Bitcoin dał mi nadzieję. Pokazał, że nie musimy walczyć na stary sposób. Nawet jeśli jesteśmy źli, możemy po prostu wybrać inny pieniądz. Jeden mały wybór, który może zmienić wszystko. Jeśli społeczeństwo jest zbudowane na nieuczciwym pieniądzu, wszystko zbudowane na tym staje się złamane. Nauka o Bitcoinie zmieniła moje nastawienie. Pokazała, że możemy pokojowo budować lepszą przyszłość.
Janusz: Ten ogień wyraźnie nadal płonie lata później. Jak faktycznie kierujesz tą energię dzisiaj wewnątrz Bull Bitcoin?
Lui: Naszą misją jest budowanie suwerennych jednostek. Suwerenność zaczyna się od samodzielnej custodiacji. Jeśli nie przechowujesz swojego Bitcoina, nie jesteś suwerenny. Więc budujemy narzędzia. Od lat pracujemy nad portfelem z hardcorowymi cypherpunkowymi funkcjami, ale nadal prostymi dla normiesów. Chcemy, aby zwykli ludzie stali się suwerenni bez strachu. Moją rolą jest prowadzenie Ameryki Łacińskiej dla Bull Bitcoin. Zaczęliśmy w Montrealu, rozszerzyliśmy się na Europę, a teraz Ameryka Łacińska. Jesteśmy aktywni w Kostaryce. Otworzyliśmy Meksyk. Kolumbia jest w fazie beta i blisko pełnego uruchomienia. Moja praca obejmuje otwieranie nowych terytoriów, budowanie społeczności, wspieranie cyrkulacyjnych ekonomii, pracę z centrami edukacyjnymi i spotykanie się z builderami, którzy oddaliby życie za Bitcoin. A także legalne, księgowość, zatrudnianie, operacje. Nadzoruje to wszystko w Latam.
Janusz: Moją publicznością są młodzi mężczyźni, którzy chcą suwerenności i chcą budować. Zastanawiają się, czy Bitcoin jest gotowy jako poważne środowisko biznesowe. Jak widzisz rynek teraz?
Lui: Jesteśmy w nowej fazie. Regulacje są jaśniejsze w wielu jurysdykcjach. To usuwa strach. Firmy mogą planować i operować bez zgadywania, co zrobi rząd. Ale jednocześnie możemy napotkać opór ze strony potężnych instytucji. Na LaBitConf finałowy panel zapytał, czy Bitcoin jest nie do powstrzymania. Chcemy powiedzieć tak. Ale to nie jest automatyczne. Jeśli pozostaniemy silni z wartościami, to tak. Jeśli nie, może nie.
Janusz: Pozwól, że ujmę to jeszcze ostrzej dla takiego faceta, który nadal nosi garnitur i ma 200 pracowników: jeśli staromodny europejski CEO z prawdziwymi budżetami i odpowiedzialnościami chce dziś przenieść część swojego skarbu lub biznesu do Bitcoina, czy wchodzi w chaos, czy na rynek, który jest faktycznie gotowy?
Lui: Wchodzisz na rynek, który jest gotowy, ale musisz wejść przez odpowiednie drzwi. ETF to nie Bitcoin. Custodial to nie Bitcoin. To są pułapki. Możesz stracić wszystko. Jeśli firma chce należeć, musi posiadać prawdziwy Bitcoin w samodzielnej custodiacji. Multi-sig. Trudna droga. Ale dziś trudna droga jest o wiele łatwiejsza niż wcześniej. Narzędzia istnieją. Jest dwadzieścia jeden milionów Bitcoinów. Jeśli chcesz mieć miejsce w tym świecie, posiadaj swój udział. Nie ETF. Nie BlockFi. Prawdziwy Bitcoin.
Janusz: Na czym twoim zdaniem builderzy powinni się teraz skupić?
Lui: Protokół ARC jest bardzo interesujący. Czyni Bitcoin programowalnym. To otwiera nową przestrzeń kreatywną. Nie wiem, co to oznacza dla Ethereum, ale ARC pozwala na rzeczy, które wcześniej nie były możliwe. Firmy budują dziś na blockchainie, ponieważ myślą, że tam jest programowalność. Ale blockchain istniał przed Bitcoinem i był w większości bezużyteczny. Kiedy ARC dojrzeje, ludzie przejdą do Bitcoina, ponieważ Bitcoin jest prawdziwą innowacją.
Janusz: To wszystko brzmi bardzo futurystycznie i technicznie. Ale widzisz też prawdziwą, żywą adopcję na ziemi teraz. Oprowadź mnie przez najbardziej imponującą społeczność Bitcoin, którą widziałeś na własne oczy. Daj mi historię z terenu, która cię zaimponowała.
Lui: Bitcoin Jungle w Kostaryce. To cyrkulacyjna ekonomia z ponad siedmiuset firmami. Możesz pójść na targ rolniczy i kupić banany za Bitcoin. Lokalni akceptują to z otwartymi ramionami. Niektórzy to preferują i dają zniżki. Edukacja jest silna. Ludzie rozumieją inflację. Widzą Bitcoin jako uczciwą opcję. To model przyszłości. Naszym celem jest uczynienie się nieistotnymi. Ludzie powinni móc żyć w Bitcoinie bez konwertowania na fiat. Bez granic dla płatności. Bez wymiany walut. Bitcoin Jungle to pierwszy prawdziwy krok.
Janusz: Ostatnie pytanie. Daj mi najkrótszy, najbardziej przebojowy sposób wyjaśnienia, dlaczego Bitcoin naprawdę ma znaczenie.
Lui: Czekaliśmy całe nasze życie na ten wynalazek, nie wiedząc o tym. Przez całą historię ludzkości pieniądz był zawsze zobowiązaniem kogoś innego, kogoś, kto mógł drukować, konfiskować lub dewaluować pracę twojego życia. Bitcoin to pierwszy pieniądz, który należy wyłącznie do ludzi, którzy go trzymają, chroniony przez energię i matematykę zamiast obietnic i przemocy. Twój czas na ziemi jest skończony. Twoja energia jest skończona. Umrzesz. Po raz pierwszy w historii mamy formę pieniądza, która szanuje tę prawdę, zamiast od niej kraść. Dlatego nic innego nie ma znaczenia, dopóki świat nie będzie działał na Bitcoinie.
Janusz: Cholera. To idealne miejsce na zakończenie. Dziękuję, Lui. To obudzi wielu ludzi.
Lui: Dziękuję, bracie. Do zobaczenia po drugiej stronie fiatu.